Dodaj do ulubionych

Powrót spornej superaty

Temat płacenia za 5 proc. nadmiar na wysokości powraca jak bumerang, kolejny zulowiec jest zaskoczony tym, że nie otrzymał zapłaty za superatę.  

Czytelnik GAZETY LEŚNEJ, który prowadzi zula na terenie RDLP Szczecinek, zwrócił się do nas z prośbą o interwencję w sprawie niezapłacenia za superaty. 
Jak zaznaczył dotychczas za drewno pozostałe po wywozie zulowcy w jego nadleśnictwie otrzymywali zapłatę na podstawie przedstawionego Protokołu Odbioru Prac.

Tymczasem z końcem lipca br. otrzymał on Protokół Odbioru Robót, w którym za nadwyżkę ok. 10 m³, w rubryce „Nadmiar” wpisano „Pozyskanie bez kosztów”.

Powrót do starych praktyk
Dociekając skąd taka decyzja leśniczego, właściciel zula dotarł do zarządzenia, które rozesłano do wszystkich szczecineckich nadleśnictw. Wedle niego dyrektor regionalny, odwołując się do zarządzenia dotyczącego ewidencjonowania superat z 2010, nakazywał wpisywanie ich do POR, jako pozyskane „bez kosztów”.

Powrót do praktyki niepłacenia za superety nasz Czytelnik nazwał „złodziejstwem na szeroką skalę”, tym bardziej, że jego POR dotyczył na razie tylko jednego leśnictwa, a pracuje w kilku. 

„Proszę o reakcję, pomoc, informację – co z tym zrobić?” – napisał nam Czytelnik. 

Płacić, czy nie płacić?
Problem płacenia za superaty zulowcom jest znany od dawna. Przypomnijmy, że stosy drewna są odbierane przez leśniczych z 5 proc. nadmiarem na wysokości, dla pewności, by przy wywozie nie zabrakło drewna. Takie są określone wewnętrznymi przepisami Lasów zasady odbiórki drewna. 

(...)

To jedynie fragment tekstu. Chcesz czytać całe teksty?  Zamów prenumeratę "Nowej Gazety Leśnej"!

WIĘCEJ


 




Dodano 16:14 25-08-2025


  


  


  


  


  


Subskrypcja

Zostań naszym subkskrybentem a powiadomimy Cię o każdej nowości na naszej stronie.


Reklama