Dodaj do ulubionych

Rezerwatowe weto


404 naukowców i przyrodników skierowało list do marszałka sejmy Włodzimierza Czarzastego w sprawie projektu zmiany ustawy ochronie przyrody (z 16 kwietnia 2004 r.), dotyczącej zasad tworzenia rezerwatów przyrody.


W liście sprzeciwiają się planowanej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, która zmieniałaby zasady tworzenia rezerwatów. Autorami nowelizacji są posłowie z PSL i Polski 2050, zakłada ona konieczność uzgadniania decyzji o tworzeniu rezerwatów z radami gmin. Zdaniem autorów apelu proponowane przepisy mogą poważnie osłabić cały system ochrony przyrody w Polsce.


Jak mówi portalowi lasy.pracownia.org.pl, dr Wojciech Zarzycki, jeden z sygnatariuszy listu, w sprawie proponowanych zmian środowisko naukowe „mówi wspólnym głosem” i  dlatego w zaledwie 4 dni udało się zebrać 404 podpisy pod listem skierowanym do marszałka. List podpisali naukowcy z różnorodnych dziedzin, reprezentujący 28 uczelni wyższych i 23 inne jednostki prowadzące badania naukowe. 


– Ta zmiana nie tylko będzie tragedią dla przyrody –  ona nas cofnie o 140 lat i przyniesie międzynarodowy wstyd! – komentuje dr Wojciech Zarzycki. 
Autorzy dokumentu podkreślają, że rezerwaty przyrody pozostają dziś najskuteczniejszą formą ochrony najcenniejszych obszarów – takich, które zachowały się w stanie naturalnym lub niewiele zmienionym. Jednocześnie są one kluczowym narzędziem realizacji zobowiązań międzynarodowych, w tym wynikających z polityki Unii Europejskiej dotyczącej ochrony bioróżnorodności. 


Już teraz, jak wskazują, kryteria ich tworzenia są bardzo restrykcyjne, przez co obejmują jedynie niewielką część terytorium kraju. Największe obawy budzi jednak proponowany obowiązek uzgadniania powoływania rezerwatów z jednostkami samorządu terytorialnego.

W praktyce oznaczałoby to konieczność osiągnięcia jednomyślności, a więc stworzenie mechanizmu, który łatwo może zostać wykorzystany jako forma weta. Naukowcy ostrzegają, że w realiach lokalnych interesów i presji gospodarczej może to doprowadzić do faktycznego zablokowania możliwości tworzenia nowych obszarów chronionych.


Podobny scenariusz miał już miejsce w przypadku parków narodowych, gdzie uzależnienie decyzji od zgody samorządów skutecznie zahamowało ich rozwój. Zdaniem autorów listu istnieje poważne ryzyko powtórzenia tego modelu w odniesieniu do rezerwatów przyrody. 


Dodatkowo nowe przepisy ograniczyłyby rolę wyspecjalizowanych organów, takich jak regionalni dyrektorzy ochrony środowiska, którzy obecnie podejmują decyzje w oparciu o wiedzę naukową. W ich miejsce większe znaczenie zyskałyby czynniki pozamerytoryczne.


Sygnatariusze zwracają też uwagę, że proces tworzenia rezerwatów już teraz obejmuje konsultacje z samorządami. Zastąpienie ich obowiązkowymi uzgodnieniami nie zwiększy – ich zdaniem – udziału społeczności lokalnych, a raczej spotęguje konflikty i wydłuży procedury. Co więcej, ponieważ większość rezerwatów powstaje na gruntach Skarbu Państwa, wprowadzenie dodatkowego etapu uzgodnień uznają za nieuzasadnione.


W liście pojawia się również szerszy kontekst – zarówno prawny, jak i historyczny. Autorzy wskazują na możliwą sprzeczność proponowanych zmian z Konstytucją RP oraz z kierunkami polityki środowiskowej Unii Europejskiej, która zakłada zwiększanie powierzchni obszarów chronionych. 


Naukowcy ostrzegają, że przyjęcie nowelizacji może nie tylko zahamować rozwój systemu ochrony przyrody, ale również doprowadzić do utraty najcenniejszych zasobów naturalnych, które dotąd nie doczekały się odpowiedniej ochrony. W skrajnym przypadku może to oznaczać także konsekwencje finansowe dla Polski w związku z naruszeniem prawa Unii Europejskiej.


Na zakończenie apelują o odstąpienie od dalszych prac nad projektem, zwracając uwagę na ryzyko jego szybkiego procedowania bez pełnej analizy skutków i szerokich konsultacji. Ich zdaniem stawką są nieodwracalne zmiany w systemie ochrony przyrody w Polsce.


Obecnie decyzję o powołaniu rezerwatów przyrody podejmuje regionalny dyrektor ochrony środowiska, opierając się na kryteriach naukowych i przyrodniczych.
Proponowane przez posłów PSL i Polski 2050 przepisy zakładają, że taka decyzja nie będzie już mogła zostać podjęta samodzielnie.

Kluczowa zmiana, czyli wprowadzenie obowiązku uzgodnienia utworzenia rezerwatu z radą gminy, w praktyce oznacza to wprowadzenie mechanizmu „weta samorządowego”. Sprzeciw jednej gminy mógłby zablokować powstanie rezerwatu, nawet jeśli obszar spełnia wszystkie kryteria przyrodnicze. 


W efekcie projekt oznacza to zasadniczą zmianę modelu – z opartego na wiedzy naukowej na taki, w którym kluczowe znaczenie ma zgoda władz lokalnych.


Jak przypomina portal lasy.pracownia.org.pl, sprzeciw wobec projektu ustawy wyraziły już organizacje przyrodnicze. Petycję Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot „Na ratunek nowym rezerwatom” przeciwko proponowanym zmianom podpisało w ciągu kilku dni ponad 6,5 tys. osób (stan na 24.04.2026 r.). 




Dodano 12:31 22-05-2026


  


  


  


  


  


Subskrypcja

Zostań naszym subkskrybentem a powiadomimy Cię o każdej nowości na naszej stronie.


Reklama